Menu

Pytania na logikę

Dziwny jest człowiek i jego świat

Przyczyna zgonów?

archato

Pewien instytut przeprowadził analizę zgonów podczas robienia tzw. selfie. Okres badań obejmował sześć lat: od września 2011 do listopada 2017 roku. W tym czasie podczas robienia selfie zginęło 259 ofiar. Jendi spadli ze skał lub wysokich budynków, innych rozszarpały dzikie zwierzęta, jeszcze inni w kraksach podczas podrózy. za kazdym razem chodizło o to, ze ktos chciał sobie zrobić "doskonałe" zdjęcie  do swojego profilu na Instagramie lub innym koncie społeczościowym. I w sumie trudno się nei zgodzić z e spostrzeżeniem, że jest to jakis kolejny przejaw mody i współczesnych sposobów komunikowania się. Jendego tylko nie rozumiem. Dlaczego mówi się, że ktoś "zginłą przez selfie" czy też "z powodu selfie". Przecież samo selfie nie jest zabójcze. Czy nie byłoby prościej nazywać rzecz po imieniu, że te 259 osób (udokumentowanych, bo zapewne liczba jest większa, tylko brak danych) zginęło z powodu własnej głupoty? 

No ale cóż, wtedy artykuł nie byłby tak chwytliwy, bo z powodu głupoty ludzie giną od zarania dziejów ;-) Tyle tylko, że w dawncyh czasach nie trzymali w ręce aparatów fotograficznych czy smartfonów. 

Poniewieranie Konstytucją?

archato

Afera z Konstytucją osiągnęła znamiona histerii. Czy wymachiwanie płachtami z napisem "Konstytucja" ma coś wspólnego z rzeczywistym szacunkiem dla niej? Ubieranie się w koszulki z napisami? Zakładanie tychże na pomnikach? A już zawieszenie napisu  z "Konstytucja" na pomniku Jana III Wazy zakrawa na drwinę totalną, gdy się pamięta o silnym klerykalizmie króla, jego dążeniach popierających kontrreformację, które z żadną konstytucją nie miały nic wspólnego. Czyżby protestującym zabrakło czasu na refleksję? A może nie o sedno sprawy chodzi i obronę czegokolwiek, tylko jak zwykle o protesty dla samego protestowania? Ot, zwykły sprzeczny charakter Polaków? ;-)

Nocny przymus?

archato

Co jest największym przymusem w nocy, że absolutnie nie można się oprzeć? Wyjście do łazienki, kiedy śnimy słodki sen? Tak bywa ;-) Czasem na przykład po powrocie z dalekiej czy długiej podróży okazuje się, że w domu nie ma ani grama chleba, więc przydałby się nocny wypad do całodobowego sklepu. tak tez bywa, ale bardzo rzadko. Więc apteka? Czasami naprawdę apteka z nocnym dyżurem ratuje życie. Ale okazuje się, ze nie ona jest najważniejsza. Dla niektórych największym przymusem jest mieć w nocy pod ręką... alkohol. Dlaczego zakaz sprzedaży alkoholu w nocnych sklepach na Kazimierzu w Krakowie rozpala do białej gorączki? Czy taki zakaz nie powinien obowiązywać wszędzie? Jak ktoś chce się napić, może sobie kupić wcześniej, w czym problem?! To nie jest sprawa życia i śmierci, jak chleb czy leki. Dlaczego więc całodobowa dostępność do alkoholu jest dla wielu priorytetem, jakby od tego zależały ich losy i losy świata?!? 

Awanturnictwo się opłaca?

archato

Podczas wielkoszlemowego meczu Serena Williams zrobiła "widowisko" - awanturowała się, ubliżała sędziemu, złamała rakietę... Ktoś powie, przegrywała i poniosły ja emocje. Ale wielki sport to zawsze emocje, a wielcy sportowcy powinni umieć przegrywać. Inaczej nie są wielcy. Mimo to publiczność wybuczała zwyciężczynię, Naomi Osakę, chociaż grała lepiej, czyli awanturnictwo się opłaca? Zyskuje popularność? Na co przyszli kibice: obejrzeć dobry sport czy na wybuchy niekontrolowanej agresji??? 

© Pytania na logikę
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci