Menu

Pytania na logikę

Dziwny jest człowiek i jego świat

Czego nie będą USA tolerować???

archato

Afera o tzw. "urodziny Hitlera" i materiał pokazany w mediach wzburzył amerkańską mabasador w Polsce, niejaką Georgettę Mosbacher.  Pojawiała się tu i tam, zabrała głos i tupnęła nóżą, że "USA nie będą tolerować krytyki mediów ze strony polityków" A to dobre, doprawdy. Jakoś po zamordowaniu dziennikarza Chaszodżidżiego i poćwiatrtowaniu jego ciała w saudyjskim konsulacie w Turcji powszechnego amerykańskeigo tupania nogami nie było?! I teraz, kiedy Rosja doprowadziła do otwartej konfrontacji z Ukrainą zacieśniając krąg oblężenia od momentu zajęcia Krymu też powściągliwie "świat" w tym amerykański przygląda się z daleka? Czy to już szczyt hipokryzji czy dopiero początek wspinaczki?

Co nas przekonuje?

archato

Merytoryczne, rzeczowe argumenty poparte wynikami badań, obserwacji i analiz czy emocjonalna, pełna drastycznych kontrastowych wizji, prawie histeryczna narracja wzbudzająca wurzuty sumienia?

Nie, nie chodzi o politykę ;-) Obserwowałam publiczną debatę dla uczniów zorganizowaną jako konkurs. I "profesjonalne" jury dało się uwieść stronie operującej emocjami zamiast rzeczową argumentacją. Zwycięstwo przyznano drużynie popierającej swoje stanowisko wypowiedziami aktorów, celebrytów i artystów. Drużyna przeciwna, która przegrała, odwołała się do wyników badań, analiz akademickich i dyskusji naukowców. Słuchałam werdyktu i nie mogłam uwierzyć, ale cóż, w jury był między innymi jeden aktor i jeden polityk ;-)

Świętowanie

archato

Tak się zastanawiam: czy świętowanie w grupowe (w tłumie, w manifestacji, na apelu, w marszu, na placach, ulicach, w kościołach...) jest ważniejsze (głębsze? istoniejsze? powazniejsze?...)  niż indywidualne, w zadumie nad historią, z refleksją nad mogiłami, gdzie postawiliśmy znicz? 

Szok - wymówka zamiast wyobraźni?

archato

"Byłem w szoku" - tłumaczą się często kierowcy, któzy spowodowali ywpadek i uciekli z miejsca zdarzenia. Co jest z tymi ludźmi? Jeśli po swoich własnych uczynkach zaraz wpadają w szok, nie powinni mieć prawa do kierowania  pojazdami mechanicznymi, nie powinni mieć dostępu do broni, nie powinni być dopuszczani do niebezpiecznych urządzeń. Ciężki szok wykluczający racjonalne działanie oznacza nieumiejętnosc radzenia sobie w stresowej sytuacji. Trudno, tkai ktoś nie może być keirowcą, nie moze być myśliwym, nie moze być lekarzem. Jest tyle innych zajęć. Ostatnio doszło do śmiertelnego postrzelenia rowerzysty przez 22-letniego myśliwego. TUTAJ artykuł  Kurczę, ja pytam: to komu mamy współczuć??! Myśliwemu, że z powodu szoku aż zabrano go do szpitala?! To paranoja jakaś. A o szoku bliskich ofiary, jego rodziny nic nie piszą?! Nieważne?! Tylko ważne, że za przeproszeniem gówniarz nie zdaje sobie sprawy, że broń palna ZABIJA i w szoku, że zabił?! Jak można takiemu dać broń do ręki? Nieważne, że teoretycznie była to broń na zwierzynę. TEn człowiek nie ma zielonego pojęcia o broni. jak on egzamin na myśliwego zdał?! Czy w ogóle przechodził badania odporności psychicznej?! Czy może zachciało się bogatemu nowej zabawki, to ją dostał. A teraz media będą donosić o jego cierpieniu w szpitalu, bo w szok popadł. Żenada! Jak się nie ma wyobraźni, to łatwo jest wymówić się szokiem od odpowiedzialności. Zamaist do szpitala, wysłałabym go do przenoszenia zwłok i na pogrzeb jego ofiary, jak już w szoku ma być, to do końca! Aż w lustro na własne odbicie nie będzie miał odwagi spojrzeć.

Przyczyna zgonów?

archato

Pewien instytut przeprowadził analizę zgonów podczas robienia tzw. selfie. Okres badań obejmował sześć lat: od września 2011 do listopada 2017 roku. W tym czasie podczas robienia selfie zginęło 259 ofiar. Jendi spadli ze skał lub wysokich budynków, innych rozszarpały dzikie zwierzęta, jeszcze inni w kraksach podczas podrózy. za kazdym razem chodizło o to, ze ktos chciał sobie zrobić "doskonałe" zdjęcie  do swojego profilu na Instagramie lub innym koncie społeczościowym. I w sumie trudno się nei zgodzić z e spostrzeżeniem, że jest to jakis kolejny przejaw mody i współczesnych sposobów komunikowania się. Jendego tylko nie rozumiem. Dlaczego mówi się, że ktoś "zginłą przez selfie" czy też "z powodu selfie". Przecież samo selfie nie jest zabójcze. Czy nie byłoby prościej nazywać rzecz po imieniu, że te 259 osób (udokumentowanych, bo zapewne liczba jest większa, tylko brak danych) zginęło z powodu własnej głupoty? 

No ale cóż, wtedy artykuł nie byłby tak chwytliwy, bo z powodu głupoty ludzie giną od zarania dziejów ;-) Tyle tylko, że w dawncyh czasach nie trzymali w ręce aparatów fotograficznych czy smartfonów. 

© Pytania na logikę
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci